Siatkówka zamrożona! Sport padł ofiarą epidemii

Sezon siatkarski przerwany

Od kilku tygodni docierają do nas niepokojące doniesienia związane z epidemią nowego wirusa. Co prawda, dopiero w tym miesiącu wykryto pierwsze przypadki zakażeń u obywateli Polski. Jednak już teraz wiadomo, że obecna sytuacja wywróci świat sportu do góry nogami. Najpierw podjęto decyzję o odwołaniu Siatkarskiego Pucharu Polski. Później największe ligi siatkarskie ogłosiły zawieszenie rozgrywek. Teraz dotarła do nas informacja, że również sezon PlusLigi oraz LSK zostanie przedwcześnie zakończony.

Nowy wirus uderza w świat siatkówki

W styczniu tego roku okazało się, że nowy wirus odkryty w chińskim mieście Wuhan trafił do Europy. Pierwsze zakażenia na Starym Kontynencie wykryto we Francji oraz we Włoszech. Niestety, nowy wirus ma bardzo zaraźliwy charakter, czego dowodem jest szybki wzrost liczby zakażonych osób. Aby więc zapobiec rozwojowi epidemii, władze starają się ograniczyć wszelkie imprezy masowe.

Przez to mecze siatkarskie od pewnego czasu odbywały się bez udziału publiczności. Co ciekawe, właśnie w takiej formule miał początkowo odbyć się finał Pucharu Polski. Z czasem jednak imprezę całkowicie odwołano. Mimo podejmowanych wysiłków sytuacja epidemiologiczna w Europie staje się coraz trudniejsza. Gwałtowny wzrost liczby zakażonych rzeczywiście stanowi powód do obaw. Z tego względu coraz więcej wydarzeń sportowych zostaje przełożonych lub odwołanych.

13 marca ukazał się komunikat wydany przez FIVB, w którym federacja poinformowała o przełożeniu spotkań zaplanowanych w ramach siatkarskiej Ligi Narodów. Tego samego dnia zarząd VBL podjął decyzję o przerwaniu sezonu niemieckiej Bundesligi. Teraz wiadomo, że sezon PlusLigi oraz LSK również został przedwcześnie zakończony.

Żal pomieszany ze zrozumieniem i liczne obawy dotyczące przyszłości

Środowisko siatkarskie przyjęło wszystkie wspomniane decyzje z nieskrywanym żalem, ale i zrozumieniem. Mariusz Wlazły, kapitan PGE Skry Bełchatów, skomentował te wydarzenia następującymi słowami – „Jest nam wszystkim bardzo smutno i przykro, bo chcieliśmy mieć możliwość rozwiązać tę sytuację na boisku. Jednak z uwagi na sytuację, jaką mamy na świecie, to jedyna słuszna i odpowiedzialna decyzja”.

W podobnym tonie wypowiadają się także inni zawodnicy i działacze. Wszystkich pasjonatów siatkówki łączy teraz jedno pytanie – co dalej? Nikt nie wie, jaki będzie dalszy przebieg epidemii i jak wpłynie ona na rozgrywki siatkarskie. Czy kolejny sezon będzie można rozegrać normalnie? Jak długo potrwają wszystkie ograniczenia związane z epidemią? Niestety, na poznanie odpowiedzi przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

W tych trudnych czasach powinniśmy pamiętać o tym, że sport nie może przesłaniać nam troski o zdrowie i bezpieczeństwo. Dlatego wspólnie dbajmy o siebie i swoich bliskich, abyśmy mogli bezpiecznie doczekać chwili, gdy nasi ulubieńcy wreszcie powrócą na parkiet, a my ponownie zasiądziemy na trybunach i będziemy z całego serca dopingować ich w trakcie walki o ligowe punkty.